banner
Jaką wybrać formę zgłoszenia szkody
odwołanie od decyzji Ubezpieczyciela wzór, blog, ciekawy artykuł

Zgłoszenia szkody w zależności od Towarzystwa Ubezpieczeń możemy dokonać: mailowo, telefonicznie bezpośrednio w placówce (oddziale) lub listowanie. Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy.

zgłoszenie mailowe - coraz więcej ubezpieczycieli oferuje możliwość zgłoszenia szkody za pomocą strony internetowej, na której jest umieszczony odpowiedni formularz lub podania maila, na który trzeba takie zgłoszenie wysłać. O ile rozwiązanie to jest bez kosztowe i wygodne, bez konieczności wychodzenia z domu. To niesie ze sobą wiele niedogodności, które mogą wyłonić się w przyszłości. Należy spojrzeć z punktu widzenia skutecznego doręczenia jak i potencjalnego postępowania sądowego, w którym ubezpieczyciel może bronić się tym, że wiadomość mailowa do niego nie została przesłana. Po naszej stronie (powoda), pojawi się konieczność udowodnienia tego faktu. I tak w przypadku strony z formularzem, po jej zamknięciu nie będziemy mieli żadnego dowodu na to, że wysłaliśmy zgłoszenie. W przypadku wysłania bezpośrednio na maila, na swojej poczcie będziemy widzieć wiadomość w katalogu wysłanych, jednakże nie przesądza to faktu, że w rzeczywistości taka wiadomość trafiła do odbiorcy, mogła przecież zostać np. uznana za spam. Sam fakt wysłania takiej wiadomości, możemy utrwalić, robiąc zdjęcie ekranu [print screen], jednakże nie jest to dowód pewny. Sądy w postępowaniach cywilnych bardzo ostrożnie podchodzą do wiadomości elektronicznych.

Jeśli chodzi o telefoniczne zgłaszanie szkody, to raz, że możemy długo oczekiwać na połączenie z konsultantem, dwa po takiej rozmowie nie mamy żadnego dowodu jej odbycia (oprócz bilingu rozmów, który jest marnym dowodem). Po trzy na koniec rozmowy, wysoce prawdopodobne, że konsultant poprosi nas o dosłanie dokumentacji.

Przesłanie listownie (za potwierdzeniem nadania) (rekomendowane). Raz, że wszystko mamy na papierze i jeśli piszemy bezpośrednio po zdarzeniu, to jesteśmy na „gorąco” i doskonale pamiętamy co się stało. Zaś jeśli postępowanie likwidacyjne będzie trwało rok, to jak będziemy składać sprawę do sądu, może wiele rzeczy umknąć. Dwa, że mamy nadanie przesyłki u uznanego operatora pocztowego i dostajemy pokwitowanie nadania (za pomocą którego możemy nawet ustalić kiedy ubezpieczyciel odebrał nasze zgłoszenie). Więc nie ma wątpliwości co do skutecznego doręczenia.

Czasami może się zdarzyć, że pojawi się konieczność wysłania kolejnego pisma do ubezpieczyciela. W którym doślemy jakieś dokumenty o które zwrócił się ubezpieczyciel. Wówczas również rozsądnie jest nadać pismo pocztą za potwierdzeniem nadania. Może się bowiem zdarzyć, że ubezpieczyciel zakwestionuje to, że: 1) dosłaliśmy dokumenty o które się zwrócił; 2) że nie dokonaliśmy tego w terminie przez niego zakreślonym. Wówczas jedynym i wystarczającym dowodem jest wzmiankowane potwierdzenie nadania. Asekuracyjnie (dodatkowo) możemy również wysłać maila. Wówczas na zgłoszeniu papierowym należy nanieść „wysłane również na adres mailowy”.

Dlaczego doręczenie jest takie istotne?

Nabiera to szczególnie na znaczeniu, jeśli stan faktyczny w sprawie wskazuje, że roszczenie może się przedawnić, a dwa z punktu widzenia procesowego, może zdarzyć się tak, że złożymy pozew. Zaś w odpowiedzi na pozew dostaniemy odpowiedź, „że powództwo jest przedwczesne” bowiem, nie została towarzystwu ubezpieczeń zgłoszona szkoda. Wówczas to na powodzie ciąży udowodnienie, że nadanie takie miało faktycznie miejsce, na co najlepiej przedłożyć dowód w postaci potwierdzenia nadania.

Szanowni Państwo zajmujemy się również odzyskiwaniem pieniędzy od nierzetelnych kontrahentów (osób fizycznych, firm).

Zobacz naszą inne stronę tutaj.